Czy faktycznie potrzebujemy wellness?

Jak wynika z badań przeprowadzonych na przykładzie mieszkańców Europy Zachodniej, pojęcie wellness zwykle kojarzy się w większości i nieustannie ze zdrowym stylem życia, gimnastyką i zabiegami, które mają przyspieszyć proces regeneracji, skołatanego stresem i codziennym pośpiechem ciała. Do tego dochodzą techniki relaksacyjne, właściwa dieta bogata we flawonoidy, antyoksydanty, witaminy i niezbędne minerały.

Wiele osób wierzy w pojęcie wellness. Uważają , że to zapewnia im fantastyczną odskocznię od trudnej rzeczywistości. Wiadomo, iż codzienność nie przysparza nam energii. Cały czas jesteśmy narażeni na stres, nerwy, szkodliwe czynniki środowiskowe, zanieczyszczenia, chaos, hałas, wibracje.

Wszystko to składa się na ogromną kumulację wolnych rodników w naszych ciałach. Wolne rodniki to reaktywne cząsteczki, które krążą w naszym organizmie, przyspieszając wszelkie reakcje rozkładu, a tym samym wpływają na szybsze starzenie się organizmu. Wellness mieści w sobie takie zabiegi, które dobrze wpływają na nasze potrzeby fizyczne, psychiczne, ale nie tylko.

Według tej filozofii to również potrzeby człowieka tj. potrzeby intelektualne, towarzyskie, finansowe, emocjonalne. Całokształt tych wszystkich połączonych elementów tworzy razem zagadnienie wellness.